Więcej marek od

    Z oświetleniem sklepu jest jak z oświetleniem w teatrze. Trzeba nim dobrze zagrać

     

    Jak skłonić klienta do wejścia do sklepu i stworzyć odpowiedni klimat do zakupów, rozmawiamy z Jakubem Guźniczakiem, projektantem oświetlenia w Signify.

    Zwykle oświetlenie opisuje się przez pryzmat wielu parametrów. Mamy natężenie, temperaturę barwową, wskaźnik oddawania barw, ale co jest kluczowe w kontekście oświetlenia sklepu?

     

    Najważniejsze jest luminancja, czyli jaskrawość i stworzenie odpowiedniego kontrastu. Kontrast może być negatywny lub pozytywny w zależności od tego, czy obiekt rozjaśniany jest ciemniejszy lub jaśniejszy od tła. Załóżmy, że chcemy wyeksponować ciemną kolekcję garniturów. Jeśli wiszą one na tle ciemnej ściany to nawet jeśli skierujemy więcej światła np. na marynarkę, to nic nam to nie da.  W tym przypadku warto skupić się na samym tle i podkreślić za pomocą oświetlenia miejsce, w którym znajduje się kolekcja. Brzmi zawile, ale ze światłem w sklepie jest trochę jak w teatrze. Z tym, że w sklepie musimy oświetlić produkt a nie aktora.

    Mamy jeszcze widza – klienta - który na dodatek się porusza…

     

    Dokładnie. A spektakl zaczynamy od witryny i dysponujemy dosłownie kilkoma sekundami, aby zainteresować klienta na tyle, żeby wszedł do środka.

    Jaki błąd najczęściej popełniają sieci oświetlając witrynę?

     

    Całkowicie skupiają się na parametrach, zapominając o tym, że nie zawsze więcej światła znaczy lepiej. Wyobraź sobie, że wszystkie elementy na witrynie oświetlasz na 100%. Jest jasno, są dobrze widoczne, ale jest też płasko. Witryna przestaje „żyć”, znika efekt 3d, wszystko jest jednolite, nie ma głębi.

    Z drugiej strony patrząc oczami klienta takie maksymalne oświetlenie wszystkiego może być też bardzo męczące. W centrum handlowym serwuje nam się tyle bodźców, że ja po godzinnych zakupach jestem wykończona.

     

    Tak, ale nie zapominajmy, że klient wchodząc do sklepu musi polować, a nie odpoczywać. Odpoczynek możemy mu zapewnić dopiero w strefie przymierzalni. Poza tym zadaniem tych bodźców jest też działanie na naszą podświadomość.

    oświetlenie sklepu z kosmetykami

    Wyjaśnij.

     

    Nie bez powodu marki odzieżowe zmieniają witrynę sklepową średnio co 2 – 4 tygodnie. Chodzi o zachowanie efektu świeżości, nowości. Światło można ten efekt spotęgować lub wywołać go nawet bez zmiany kolekcji. Jest taki produkt, nazywa się Dynamic Shop Window, którego zadaniem, jak sama nazwa mówi, jest wprowadzanie dynamiki.

    Jak to działa?

     

    Programujesz oświetlenie według pewnej sekwencji tak, aby światło podświetlało w odpowiednich odstępach czasowych poszczególne elementy witryny. Rezultat jest bardzo subtelny, ale w pełni wystarczający do tego, żeby zwrócić uwagę klienta, że coś się na tej witrynie zmieniło, coś się zadziało, jest coś nowego. Te przejścia pomiędzy oświetleniem jednego a drugiego elementu są płynne, więc nie męczymy klienta i nie pstrzy nam się w oczach, ale jest intrygująco.

    Ok, przekonałeś mnie. Zapuszczam przysłowiowego żurawia do sklepu i…

     

    I tu kolejne zadanie dla światła, które polega na stworzeniu efektu głębi. Ciężko się go opisuje słowami, ale chodzi o to, aby już na progu wykorzystać światło do wyeksponowania nie tylko produktów, ale też tła lub elementów wyposażenia. Dopiero wtedy ta opowieść marki, którą chce wyrazić poprzez ofertę i design sklepu, staje się atrakcyjna.

    Przyjmijmy zatem, że sklep mnie zaciekawił na tyle, że do niego weszłam. Jesteśmy w okresie pomiędzy sezonem zimowym i wiosennym. Widzę dużo czerni, błyszczących, karnawałowych sukienek oraz jasnych i pastelowych kolorów zapowiadających nową kolekcję. Jak za pomocą tego samego oświetlenia podkreślić tak różne faktury, kolory czy tkaniny?

     

    Do tego służą systemy sterowania oświetleniem i tzw. strefowanie. Załóżmy, że mamy kolekcję odzieży zewnętrznej – kurtki, płaszcze. Z racji ich przeznaczenia i warunków w jakich będą noszone, powinny być oświetlone barwą i natężeniem zbliżonym do tego, które mamy za oknem. Wtedy klient ma szanse zobaczyć, jak dana rzecz będzie się prezentowała w rzeczywistości. Ich eskpozycję warto wyróżnić właśnie poprzez światło, wydzielając w ten sposób specjalną strefę. Z drugiej strony nawet jeśli nie zdecydujemy się na strefowanie, innym pomysłem jest dobranie odpowiedniej wiązki światła. W zależności od tego, czy będzie szersza czy węższa, także uzyskamy inny kontrast.

    Czasami jak jestem w centrum handlowym to już z daleka mogę rozpoznać, ze względu na barwę światła, jaki sklep znajduje się przede mną, np. w drogeriach jest zawsze tak jasno…

     

    Tak, to prawda. Do tej pory bardzo powszechne było przekonanie, że im ciemniej w sklepie tym bardziej luksusowo. Stąd zastosowanie w wielu koncepcjach elementów czarnych, metalu, drewna, ścian i podłóg w ciemnych tonacjach. Z kolei to, co jaśniejsze miało sprawiać wrażenie bardziej dostępnego, tańszego. Dziś te kanony są już przełamywane, marki reprezentują większą gotowość do łączenia stylowego drewna, czerni, z bielą i oświetleniem, w którym klient będzie mógł dostrzec różnicę między czerwienią a pomarańczą.

    A co w Twojej ocenie jest największą bolączką sieci modowych, biżuteryjnych czy obuwniczych w Polsce? Jest coś, z czym zmagają się osoby odpowiedziane za koncepcję sklepów niezależnie od profilu?

     

    Oczywiście, jak w każdej korporacji, są to wytyczne z centrali. Czasami są one tylko ramowe i wówczas mamy pole manewru, możemy dostosować aranżację i oświetlenie do lokalnej specyfiki rynku i klienta. Zdarza się jednak, że jest to spory problem, a przecież nawet z perspektywy uwarunkować środowiskowych, np. inną ilością i barwą światła otaczają się na co dzień Włosi, a inną Norwedzy. Jedni preferują chłodniejsze barwy, inni cieplejsze. Niestety nie zawsze w standardach globalnych jest miejsce na lokalny akcent.

    To, co możemy zrobić, żeby sprawdzić na etapie projektu, czy dane oświetlenie będzie odpowiednie?

     

    Przede wszystkim warto o oświetleniu myśleć wcześniej niż później. Nie zostawiajmy go na ostatnią chwilę, ponieważ wtedy już niewiele możemy zadziałać i tracimy potencjał. Na pewno dużym ułatwieniem jest też fakt, że nasze oprawy są kompatybilne z systemami projektowania takimi jak np. Revit. W oparciu o ten system pracujemy z marką Bershka. Przy użyciu tego rozwiązania możesz wstawić konkretne materiały, elementy wyposażenia w projekt, który odzwierciedla, jak ostatecznie będzie wyglądała przestrzeń sklepowa. To bardzo pomocne narzędzie, które pozwala też wyłapać potencjalne kolizje, pomyłki, błędne założenia, itd. 

    Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat wpływu designu i aranżacji sklepu na decyzje zakupowe i doświadczenie klientów, wejdź na stronę raportu Sklep #wLepszymŚwietle

    Chcesz dowiedzieć się więcej?

    agata iwanska

    Napisz do naszego eksperta


    Agata Iwańska

    Ekspert ds. profesjonalnych rozwiązań oświetleniowych