Więcej marek od

    Jak obniżyć koszty produkcji? Pora na wymianę oświetlenia!

     

    W 2013 r. Barack Obama postawił przed Amerykanami ambitne zadanie: obniżenie strat energii w domach prywatnych i przemyśle o połowę w czasie nie dłuższym niż 20 lat. Wszystko w celu zniwelowania wciąż bardzo odczuwalnych skutków kryzysu finansowego z 2008 r. Trop jest słuszny, bo pole do oszczędności w tym sektorze jest ogromne. Warto więc szukać sposobów na ograniczenie zużycia energii i to bez względu na to, czy rządzi się globalnym mocarstwem w kryzysie, czy ma się pod sobą zakład przemysłowy, którego problemem są niekonkurencyjne koszty produkcji.

    Dzięki dostępnym technologiom ograniczenie zużycia energii o połowę jest możliwe, a w skali przedsiębiorstwa wcale nie trzeba na to 20 lat


    Ceny energii elektrycznej w Polsce ciągle rosną, a właściciele zakładów przemysłowych odczuwają to szczególnie, bo koszty energii niekiedy sięgają nawet 30% całkowitych kosztów operacyjnych przedsiębiorstwa. Dysponujemy na szczęście technologiami, które są w stanie obniżyć zużycie energii nawet o 70%. Zamiast redukować zatrudnienie lub oszczędzać na surowcach, warto się nimi zainteresować zanim zrobi to konkurencja. Oto przykładowy plan działań:

    Po pierwsze: wymiana dotychczasowych opraw na energooszczędne oprawy LED


    Tradycyjna świetlówka liniowa (popularna „jarzeniówka”) i tuba LED na pierwszy rzut oka są nie do rozróżnienia. Gdybyśmy testowali je jednak w dwóch osobnych pomieszczeniach, w pierwszym światło zgasłoby po około 2 latach (trwałość lamp fluorescencyjnych szacuje się na 20 000 godzin), a w drugim działałoby przez kolejne 10 lat albo i więcej, bo trwałość produkowanych obecnie źródeł LED jest bardzo duża. Wiemy z testów i badań, że po 100 000 godzinach (czyli ok. 12 latach świecenia) tracą na jasności o ok. 50-70%.

    Wiadomo zatem, skąd biorą się oszczędności, wynikające z wymiany tradycyjnego oświetlenia na nowoczesne oprawy LED. Większa trwałość to niższe koszty konserwacji i utylizacji zużytych opraw. Do tego lampy LED, świecąc pobierają nawet o połowę mniej energii niż tradycyjne świetlówki fluorescencyjne, więc oszczędności są odczuwalne niemal natychmiast po modernizacji instalacji, a koszt inwestycji zwraca się bardzo szybko.

    Po drugie: automatyzacja

     

    Straty energii elektrycznej w przemyśle nie wynikają jedynie ze stosowania nieefektywnych i przestarzałych źródeł światła. Gdy do magazynu trafia dostawa produktów określonej kategorii, pracownicy najczęściej przemieszczają się jedynie w obrębie kilku regałów – oświetlona jest natomiast cała kilkusetmetrowa hala.

     

    Rozwiązaniem tego problemu są nowoczesne systemy automatyki budynkowej, działające w oparciu o czujniki ruchu np. Philips GreenWarehouse. Mechanizm jego działania jest bardzo prosty – każda z opraw LED wchodzących w jego skład wyposażona jest w czujnik wychwytujący ruch ludzi i pojazdów. Światła zapalają się więc automatycznie, gdy ktoś pojawi się w ich zasięgu. Tym sposobem nie oświetlamy nieużywanych przestrzeni, możemy też podzielić halę na kilka sektorów i ustawić barwę i natężenie oświetlenia tak, aby odpowiadało wykonywanym tam czynnościom. Jeśli hala produkcyjna jest oświetlona także światłem naturalnym, warto zainteresować się sensorami czułymi nie tylko na ruch, ale i światło dziennie. Wówczas moc oświetlenia sztucznego będzie automatycznie dostosowywać się do pory dnia i warunków pogodowych.

     

    Czy zamiast wymieniać wszystkie oprawy na nowe, nie wystarczyłoby jednak rozbudować dotychczas wykorzystywany system oświetleniowy o czujniki ruchu i światła dziennego? Niestety technicznie zwykle nie jest to możliwe. Poza tym tradycyjne świetlówki i lampy metalohalogenkowe wykorzystywane do oświetlenia zakładów przemysłowych znacząco tracą na wydajności w przypadku nagłego odcięcia od zasilania lub w wyniku wahań napięcia. Ich synchronizacja z czujnikami ruchu jest więc zwyczajnie nieopłacalna.

    Jak obniżyć koszty produkcji? Oto możliwe działania

    Po trzecie: wykorzystanie informacji zawartych w danych


    Do redukcji kosztów energii elektrycznej można wykorzystać też dane zbierane przez urządzenia z rynku Internetu Rzeczy (IoT). Dostępne są już oprawy LED wyposażone w inteligentne sensory, które zbierają anonimowe dane na temat użytkowania budynku oraz znajdujących się w nim pomieszczeń i na bieżąco przesyłają je do bazy. Mowa tu o Systemie Philips InterAct. Obecnie dostępny jest on w pięciu wariantach:

     

    • Interact City do oświetlenia przestrzeni publicznej, dróg, ulic, chodników, parków i placów,
    • Interact Landmark do iluminacji obiektów architektonicznych,
    • Interact Office dla biur i budynków komercyjnych,
    • Interact Retail dla dużych sklepów detalicznych i spożywczych,
    • Interact Sports dla stadionów i przestrzeni sportowych.

     

    Jeszcze przed końcem 2018 r. Philips planuje jednak uruchomienie systemu Interact Industry dedykowanego właśnie do przestrzeni przemysłowych. Będzie on dostosowany do specyficznych potrzeb oświetleniowych fabryk, magazynów i centrów logistycznych. Do zarządzania danymi, podobnie jak we wszystkich wymienionych systemach, będzie służyć platforma Interact. Dostępne w niej narzędzia pozwolą łatwo uporządkować dane, tak by można było je wykorzystać do optymalizacji działania zakładu.

    Chcesz dowiedzieć się więcej?

    Łukasz Manowiecki

    Napisz do naszego eksperta


    Łukasz Manowiecki

    Ekspert ds. profesjonalnych rozwiązań oświetleniowych