Smart City finansowane z głową


Życie bez korków, w czystym środowisku i w poczuciu bezpieczeństwa - tak według analizy magazynu The Economist większość z nas defniuje swoją listę oczekiwań wobec koncepcji inteligentnych miast. Chcemy szybciej dojeżdżać do pracy, oddychać powietrzem bez smogu i nie bać się wyjść z domu po zmroku. Jak z realizacją tych postulatów radzą sobie polskie samorządy? 
 

Pięć polskich miast znalazło się w rankingu European Smart Cities. To porównywalny wynik m.in. z Francją czy Niemcami. W badaniu oceniane są m.in. mobilność, środowisko, jakość świadczoncyh usług miejskich czy komfort życia. Z polskich miast wyróżniono Rzeszów, Białystok, Bydgoszcz, Szczecin i Kielce. Rzeszów słynie z projektów informatycznych usprawniających ruch i kontakt mieszkańców z urzędem. Białystok jest doceniany za inwestycje proekologiczne – rowery miejskie czy nowoczesną gospodarkę komunalną. Szczecin postawił mi.n na technologię LED i inteligentny system zarządzania oświetleniem miejskim Philips City Touch. Bydgoszcz to wzór aktywizacji społecznej, a Kielce dają przykład, jak zarządzać danymi miejskimi. Jednak nawet tak zaangażowane aglomeracje, które na własnej skórze przekonały się, że warto wdrażać technologie smart city, mierzą się z problemem ich finansowania.

 

PPP w rezerwie

 

Z ubiegłorocznego badania Ministerstwa Rozwoju, przeprowadzonego wśród przedstawicieli administracji centralnej i lokalnej wynika, że zaledwie około 30 proc. decydentów rozważało do tej pory formułę partnerstwa publiczno-prywatnego przy inwestycjach smart city. Ponad 50 proc. przyznaje, że nie jest przekonana do takiego modelu finansowania. Najczęstrzym powodem powstrzymującym samorządowców przed PPP jest brak wiedzy kadry urzędniczej na temat możliwości tego modelu, procedur i zasad jego funkcjonowania. Drugi czynnik to niewystarczające zasoby po stronie samorządu do zapoznania się z tą tematyką. Niektórzy respondenci deklarują też, że do tej pory nie musieli interesować się partnerstwem publiczo-prywatnym ze względu na dostęp do środków unijnych, choć te powoli się kurczą. Część funduszy przeznaczonych na inteligentny rozwój w ramach Perspektywy 2014-2020 została już rozdysponowana. Poza tym, miasta szukając dofinansowania po stronie Unii Europejskiej, muszą wpisać się w cele tematyczne zdefiniowane w Strategii Europa 2020, jednocześnie mając przed oczami całościową wizję rozwoju własnego regionu. To duże wyzwanie.

Nawet o 70 proc. niższy rachunek za energię  

 

Przede wszystkim o sposobach pozyskiwania funduszy na projekty smart city warto pomyśleć już na etapie konstruowania koncepcji, badania potrzeb mieszkańców i kolejności realizacji projektów. Harmonogram prac może mieć tu istotne znaczenie. Wynika to ze specyfiki technologii, którą chcemy wdrożyć oraz tego, czy i po jakim czasie może ona wygenerować oszczędności. Dla przykładu, jeśli 100 tys. miasto zamierza zainwestować w inteligentny system zarządzania ruchem to trudno oczekiwać, że będzie to źródło cięcia kosztów w budżecie miejskim. Pośrednio, z czasem, być może tak, ale na pewno nie w perspektywie najbliższych pięciu lat. Inaczej wygląda sytuacja z rozwiązaniami smart lighting czy smart grid. Nawet o 70 proc. miasto czy gmina może obniżyć wydatki na energię elektryczną, wdrażając inteligentny system zarządzania oświetleniem. Do 50 proc. zredukuje koszty już na etapie wymiany oświetlenia z sodowego czy rtęciowego na ledowe. To konkretne środki, które można przeznaczyć na implemntację kolejnych rozwiązań, podnoszących jakość życia mieszkańców. Z szacunków ekspertów Philips Lighting wynika, że średnio 250 tys. miasto w Polsce w skali roku przeznacza na energię ok. 9 mln zł. Po modernizacji oświetlenia jest w stanie zmniejszyć zużycie i koszty do 2,5 mln zł. Taką drogę wdrażania koncpecji smart city wybrał również Szczecin, który na wymianie 5 tys. punktów świetlnych na nowe oprawy LED, rocznie zaoszczędził 1,5 mln zł.
 

Nie tylko źródło światła  

 

Istnieją też inne argumenty przemawiające na korzyść technologii oświetleniowowych. W czasach ogromnych zbiorów danych, optymalizacji procesów i społeczeństwa informacyjnego oprawa może być źrodłem nie tylko światła. Czujnik ruchu, zanieczyszczenia powietrza, alergenów lub miejskie wifi – to tylko kilka pomysłów na to, nośnikiem jakich informacji może być latarnia miejska. Dzięki integracji z systemami miejskimi stanie się dodatkowym narzędziem dla włodarzy, które pomoże im lepej zarządzać przestrzenią, miejską, spełniać oczekiwania mieszkańców i systematycznie zwiększać ich poziom satysfkacji z działalności samorządu.

 

Przemysław Wojtkiewicz, Sales Manager Public North CEE

 

Tags: Szczecin, Smart City, City Touch